ZAUFANIE DZIECI DO ROBOTÓW vs LUDZI – badania w zakresie selektywnej nauki

Pod koniec 2023 roku w magazynie Neuroscience News ukazał się artykuł, który niesie treści mocno kontrowersyjne, a dla niektórych wręcz przerażające. Postaram się tutaj przedstawić Wam własnymi słowami o co chodzi w tym zaufaniu dzieci do robotów.

Najnowsze badania pokazują, jak dzieci w wieku od trzech do pięciu lat oceniają wiarygodność informacji dostarczanych przez ludzi oraz przez roboty. Studium przypadków pokazało, że dzieci wykazują selektywne zaufanie w zależności od wcześniejszej dokładności źródła, przy czym młodsze dzieci są bardziej skłonne uwierzyć człowiekowi niż robotowi. Z kolei starsze dzieci mają tendencję do nieufności wobec niewiarygodnych źródeł, bez względu na to, czy są one ludźmi, czy robotami.

To badanie dostarcza cennych spostrzeżeń na temat rozwoju zaufania i uspołeczniania w erze technologii cyfrowej, gdzie dzieci często korzystają z platform zasilanych sztuczną inteligencją. Podkreśla to badanie także znaczenie uwzględnienia etapów rozwojowych dzieci podczas tworzenia robotów edukacyjnych i zasobów opartych na sztucznej inteligencji.

Kluczowe dla naukowców było:

Po pierwsze: że dzieci wykazują selektywne zaufanie do informacji, zależnie od wcześniejszej wiarygodności źródła informacji.

Po drugie: że młodsze dzieci mają tendencję, by ufać ludziom bardziej niż robotom, mimo poboru informacji od niewiarygodnych ludzi.

Po trzecie: badania miały za zadanie wyłuskać różnice w stopniu zaufania dzieci do ludzi i robotów w zależności od ich etapu rozwojowego.

W dzisiejszej erze cyfrowej dzieci są nieustannie zalewane ogromnymi ilościami informacji online, niektóre z nich niezweryfikowane i pochodzące od nie-ludzkich jednostek, takich jak modele językowe zasilane sztuczną inteligencją. W miarę jak dzieci dojrzewają, umiejętność oceny wiarygodności źródła staje się kluczową umiejętnością w rozwijaniu myślenia krytycznego.

Zgodnie z innym badaniem dzieci w wieku od trzech do pięciu lat wykazują selektywne zaufanie, biorąc pod uwagę wcześniejszą dokładność, precyzyjność ze strony informatorów, czy są to ludzie czy roboty. Naukowcy zbadali, czy tożsamość informatora (czyli czy jest to człowiek czy robot), historia jako godnego zaufania źródła oraz wiek dziecka wpłynęły na zaufanie dziecka do informatora, aby w przyszłości poprawnie wybierać, rozsądzać te źródła. O tym fakcie poinformował właśnie Neuroscience News.

Li Xiaoqian, badaczka w Singapore University of Technology and Design (SUTD), która współtworzyła badanie ze swoim promotorem doktoratu, profesorem Yow Wei Quinem, psychologiem oraz dziekanem kierunku Humanistyka, Sztuka i Nauki Społeczne na wyżej wymienionym uniwersytecie w Singapurze, wyjaśniła: „Dzieci wybierają, od kogo uczą się etykietowania, nazywania rzeczy, preferując tych z udokumentowaną historią niezawodności. Ten selektywny sposób społecznego uczenia się odzwierciedla rozwijającą się umiejętność dzieci do rozumienia tego, co stanowi wiarygodne źródło informacji.”

„Kluczowe pytanie brzmi, w jaki sposób dzieci wykorzystują swoje zdolności poznawcze, aby określić, kiedy zdobywać wiedzę i komu zaufać.”

Podczas badania dzieci z singapurskich przedszkoli takich jak ChildFirst, Red SchoolHouse i Safari House, w wieku od trzech do pięciu lat, zostały one podzielone na grupy 'młodsze’ i 'starsze’ na podstawie mediany wieku wynoszącej 4,5 lat. Dzieci zostały “zestawione” z robotem lub ludzkim informatorem, którzy podawali im poprawne lub niepoprawne nazwy obiektów, takich jak 'piłka’ czy 'książka’.

Następnie grupa naukowców przyglądała się, w jaki sposób tożsamość informatora (człowiek czy robot), historia wiarygodności i wiek dziecka wpłynęły na pewność dziecka co do zdolności informatora do poprawnego oznaczania przedmiotów.

Podczas całego badania każdy uczestnik miał interakcje z jednym informatorem, a ich poziom zaufania był oceniany na podstawie otwartości na przyjmowanie nowych informacji. Robot-informator używany w badaniu był humanoidalnym robotem społecznym NAO, opracowanym przez SoftBank Robotics i znany z ludzkiego, lecz jednocześnie robotycznego głosu.

Informator-człowiek zsynchronizował swoje ruchy z działaniami robota, aby zachować spójność. Obok uczestnika zasiadał badacz, który ułatwiał zadawanie pytań, dbając o to, aby uczestnik nie czuł presji, aby dostosować się do odpowiedzi informatora.

Wyniki badania pokazały, że dzieci były otwarte na przyjmowanie nowych informacji zarówno od ludzkich jak i humanoidalnych informatorów znanych z ich wcześniejszej dokładności, ale były niepewne, jeśli chodzi o potencjalnie niewiarygodnego informatora z historią błędów, zwłaszcza jeśli informator był robotem.

Jeśli chodzi o wpływ wieku, badacze zauważyli, że młodsze dzieci miały większą skłonność do uwierzenia niewiarygodnemu człowiekowi niż niewiarygodnemu robotowi. Z kolei starsze dzieci miały tendencję do wątpienia lub odrzucania informacji od niewiarygodnego informatora, czy to człowieka czy robota.

Jak wyjaśnia dr Li Xiaoqian „Te wyniki wskazują, że młodsze i starsze dzieci mogą przyjąć różne strategie selektywnego zaufania, zwłaszcza jeśli chodzi o sposób, w jaki rozważają wiarygodność informatorów i sygnały tożsamości, decydując, komu zaufać. Na bazie wcześniejszych badań dotyczących selektywnego zaufania dzieci, wskazujemy, że w miarę jak dzieci dorastają, rozwijają się, mogą bardziej kłaść nacisk na wskaźniki wiarygodności przy kształtowaniu swoich decyzji dotyczących zaufania.” Koniec cytatu.

Wcześniejsze badania wskazywały, że dzieci używają kryteriów takich jak wiek, znajomość i język do oceny wiarygodności informatora. Młodsze dzieci mają tendencję do przywiązywania większej wagi do sygnałów tożsamości niż do dowodów rzeczywistych. Z wiekiem dzieci zaczynają priorytetyzować „to, co wiesz” ponad „kim jesteś” podczas podejmowania decyzji o zaufaniu informatorowi.

Badania tej kwestii stanowią pierwszą próbę odpowiedzi na pytania: (1) Czy dzieci wyciągają odrębne wnioski na temat robotów na podstawie różnych poziomów dokładności? oraz (2) Czy te wnioski są podobne do tych formułowanych na temat ludzi?

„Zgłębianie tych zagadnień pokazuje inny punkt widzenia na to, w jaki sposób zaufanie i uczenie się społeczne ewoluują u dzieci poruszających się w świecie pełnym różnorodnych źródeł informacji, w tym robotów” wyjaśnił Profesor Yow Wei Quin.

Badania tego typu niosą istotne konsekwencje dla systemów edukacyjnych, zwłaszcza gdy roboty oraz inne narzędzia nie-ludzkie stają się coraz bardziej powszechne w środowiskach edukacyjnych.

Dzisiejsze dzieci mogą początkowo postrzegać roboty jako mniej godne zaufania niż ludzie, jeśli mają ograniczony kontakt z robotami. Niemniej jednak, ze zwiększaniem się kontaktu dzieci z zaawansowaną technologią, dzieci mogą stopniowo postrzegać roboty jako inteligentne i godne zaufania źródła informacji.”

Kolejne badania mogą zgłębić teorię rozwoju uczenia się selektywnego poza naukę słów, obejmując obszary takie jak użycie narzędzi, dopasowanie wyrażeń emocjonalnych czy uczenie się przestrzenne. Badacze mają nadzieję, że ich odkrycia zostaną zintegrowane w praktyki projektowania edukacyjnego.

„Twórcy powinni uwzględniać postrzeganą kompetencję podczas konstruowania robotów oraz innych zasobów edukacyjnych opierających się na sztucznej inteligencji dla małych dzieci. Zrozumienie, jak ewoluuje zaufanie dzieci do ludzi w porównaniu z robotami, może posłużyć jako wskazówka podczas tworzenia działań edukacyjnych, zapewniając, że technologie spełniają wymagania rozwijających się poznawczo i społecznie dzieci,” podkreślił Profesor Yow Wei Quin.

W tej pracy zaobserwowano, że młodsze dzieci bardziej ufają niewłaściwemu informatorowi ludzkiemu niż błędnemu informatorowi nie-ludzkiemu, w przeciwieństwie do starszych dzieci.

Badanie miało na celu zbadanie zaufania przedszkolaków do dokładnych i niedokładnych informatorów robotów w porównaniu do informatorów ludzkich. Dzieci w wieku od 3 do 5 lat z Singapuru (57 dziewczynek, głównie pochodzenia azjatyckiego; dane zebrane w latach 2017–2018) zostały wystawione na działanie albo robota albo dorosłego człowieka, którzy dokładnie lub niedokładnie nazywali przedmioty codziennego użytku.

Poziom zaufania dzieci został oceniony na podstawie ich gotowości do przyjęcia nowego nazewnictwa od tego samego informatora. We wszystkich grupach wiekowych dzieci wykazywały podobne zaufanie do dokładnych robotów informatorów i ludzkich informatorów.

Chociaż starsze dzieci wykazywały podobny poziom zaufania do niedokładnych robotów i ludzi, młodsze dzieci miały mniejsze zaufanie do niedokładnych robotów niż do nieprawdomównych ludzi.

I co teraz? Komu kolejne pokolenia będą bardziej ufać? Czy człowiek człowiekowi prawdy już nie przekaże bo lepiej zrobi to sztuczna inteligencja ukrywa w humanoidalnym tworze? Kim staniemy się dla siebie  nawzajem w świecie, gdzie robot będzie uznawany za przekazującego nam jedyną możliwą do przyjęcia “prawdę”? To ostatnie słowo biorę w ogromny cudzysłów.

I z tymi pytaniami zostawiam Was, Kochani.